Bielszczanie lepsi od rezerw Zagłębia Lubin

TEKST
21 października 2017 , 14:51
Bielszczanie lepsi od rezerw Zagłębia Lubin

W meczu 13. kolejki BKS Stal pokonał Zagłębie II Lubin 2:0.

BKS Stal - Zagłębie II Lubin 2:0 (0:0)

Bramki:
1:0 Sobala (55')
2:0 Czaicki (90')

Żółte kartki:
Ferfecki, Sobala - Soszyński, Oko, Spychała

BKS Stal: Kozik, Dzionsko, Kareta, Pieczur, Zakrzewski, Radomski (84. Bezak), Sobala, Czaicki, Ferfecki, Pielichowski (90. Klama), Jarnot

Zagłębie II: Hładun, Oko, Bieliński, Soszyński (46. Borkowski), Andrzejczak, Spychała, Żyra, Szota, Pakulski (78. Witsanko), Mazek (88. Szukiełowicz), Slisz (69. Więcek)

13. kolejka III ligi 3. grupy nie byłą pechowa dla piłkarzy bialskiej Stali. Po niezłym meczu podopieczni trenera Dariusza Mrózka pokonali bowiem rezerwy Zagłębia Lubin 2:0.

W meczu więcej groźnych było jak na lekarstwo, ale to bielszczanie przeprowadzili akcję, po której zdobyli zwycięskiego gola. W 6. minucie po składnej akcji BKS na strzał zza pola karnego zdecydował się Seweryn Pielichowski, jednak piłkę zmierzającą w okienko bramki Zagłebia na rzut rożny sparował Hładun. W odpowiedzi swoimi umiejętnościami musiał popisać się Krzysztof Kozik, który równie efektowanie wybronił strzał Soszyńskiego. W 12. minucie na indywidualną akcję zdecydował się Mazek, który minął kilku zawodników BKS i oddał strzał w kierunku bramki Kozika. Uderzenie okazało się jednak niecelne. W pierwszym kwadransie gry obie drużyny próbowały zaskoczyć przeciwnika dobrym początkiem. Kiedy to jednak się nie udało, zarówno BKS jak i Zagłębie skupiły się bardziej na obronie i tylko sporadycznie zapuszczały się pod pole karne rywali. Tak upłynęła niemal cała pierwsza połowa, w któym kibice goli nie zobaczyli.

W przerwie meczu doszło do tylko jednej zmiany. W Zagłębiu miejsce Soszyńskiego zajął Borkowski, który już kilka minut po wejściu na boisko miał sytuację sam na sam z Kozikiem, ale zwycięsko z tego pojedynku wyszedł bielski bramkarz. Minutę później po rzucie rożnym dla BKS zakotłowało się w polu karnym Zagłębia, a piłka dotarła do Mariusza Sobali, który mocnym strzałem pokonał bramkarza gości. Lubinianie próbowali szybko odrobić straty, ale strzały Andrzejczaka były niecelne. W 76. minucie bielszczanie mieli okazję do podwyzszenia rezultatu. Piłka dośrodkowana w pola karne dotarła do Jarnota, którego strzał głową był jednak mocno niecelny. Im bliżej było końca meczu tym większą przewagę osiągali goście, którzy coraz więcej ryzykowali. W doliczonym czasie gry w polu karnym BKS pojawił się nawet bramkarz gości, ale na nic się to zdało. Co więcej po indywidualnej akcji Bezaka i wyłożeniu piłki Czaickiemu ten drugi podwyższył na 2:0 i tym samy ustalił wynik meczu. BKS Stal wygrał więc 2:0 i dopisał kolejne trzy punkty do ligowej tabeli.